Strona 1 z 1

Powiedz mi co jesz,a powiem ci kim jesteś

: 30 sty 2012, 01:42
autor: piaf5
Nie wiem kto to powiedział, ale to ma naprawdę sens. Herman! Moje odkrycie jest wielkie, moja dieta rewela! Od pół roku żyję jak normalny człowiek, nie wiem co to ból, a to za sprawą diety, którą od września 2009 r stosuję. Sprawdź w swoich badaniach nie tylko kręgosłupy, ale i wagę pacjentów koniecznie, bo to ma zasadniczy wpływ na klastra, no i cisnienie musi być w normie, nie wolno doprowadzać się do stanu fizycznego, czy psychicznego przekraczającego normy. Okazuje się, że sami możemy wyjść z tej opresji! Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)

Re: Powiedz mi co jesz,a powiem ci kim jesteś

: 30 sty 2012, 20:07
autor: gnatek
cieszymy się razem z Tobą :)
tyle , że pół roku to malutko :( ja miałem już przerwy 2-3 letnie... i zawsze wraca :(

Re: Powiedz mi co jesz,a powiem ci kim jesteś

: 01 lut 2012, 22:57
autor: herman
No ja miałem 5 lat przerwy.
Waga ?
Waldek nadwagi raczej nie ma, Aleko też na otyłego nie wygląda, ja też nie mam problemów z nadwagą, a początki hortona to wręcz borykałem się z niedowagą.
Ostatnio zdiagnozowany kolega też nie ma problemów z masą ciała. Zresztą jak miałem okazję się przekonać na spotkaniach KBG to same chudziny przyjechały ;). Ciśnienie i krążenie u mnie IDEALNE. Dieta ? Miewałem już kilka diet: bieda, wojsko, normalne żywienie, żywienie regularne, nieregularne, szpitalne itp.
5 lat przerwy przypadało na żywienie bardzo zróżnicowane, nieregularne i niezdrowe. Po tych 5 latach dieta się nie zmieniła ale horton zaatakował. Dieta bez zmian ale wprowadziłem odpowiednie ćwiczenia karku i klaster próbował kilka razy zaatakować ale został zduszony w zarodku.
To wszystko każe mi (niestety statystycznie) twierdzić iż źródło nieszczęścia tkwi w moim kręgosłupie.
Po obronie inżyniera biorę się za ten trop i zamierzam poddać się zabiegowi koblacji mojej 3 poziomowej przepukliny, a potem operacji rozdzielenia zrośniętych kręgów szyjnych. Przypuszczam, że to potem klaster zostanie tylko mglistym wspomnieniem gehenny.