Strona 1 z 1
Fałszywe alarmy...
: 28 lis 2009, 07:16
autor: nadzieja
od 5 msc nie mam typowego klastera, ale co jakiś czas przychodzi "fałszywy alarm" trzymają mnie ataki dzień, 2 lub 3 i to ostro mnie wymęczą, a potem jakbydy nigdy nic przechodzi... nie mam nic przeciwko,że drań mnie zostawil

ale coraz bardziej mnie to martwi, bo zdarza się to częściej...
i znowu od wtorku miałam fałszywy alarm z klasterem

typowe ataki, cały wtorek , bo wiało bardzo mocno nad ranem, potem prawie całą noc do 3 nad ranem, potem usnęłam do 5 rano. a środa cały czas mnie ćmiło tak na 5 a momentami rosło do 7-8 tak mi dawało po głowie i przechodziło. w czwartek prawie w ogole nie bolało, wczoraj ćmiło,ale nie spałam całą noc... dziś znowu jest nieźle... ale wcale , a wcale mi się to nie podoba

Re: Fałszywe alarmy...
: 28 lis 2009, 12:45
autor: Bea
Mała, a jak dlugie masz te przerwy pomiędzy atakami?
Tez mi się to nie podoba

Re: Fałszywe alarmy...
: 28 lis 2009, 14:38
autor: nadzieja
a te przerwy mam różne, w ogóle nie ma jakiejś systematyczności, nic nie można przewidzieć, zapisuje sobie ataki w kalendarzu i to różnie wypada, co miesiąc, za 2-3 tygodnie, naprawde różnie

ale może przejdzie, od 2 dni znowu jest raj na ziemi
Ty ostatnio Bea tez mi pisałaś,że masz ataki... nadal masz?? może pogoda albo coś tak wpływa, pocieszam sama siebie

Re: Fałszywe alarmy...
: 28 lis 2009, 16:57
autor: Mateusz
Próbowałaś coś użyć do przerwania bólu? Jeśli tak to co i czy pomogło?
Re: Fałszywe alarmy...
: 28 lis 2009, 20:43
autor: Bea
To w takim razie nie jest epizod i z tego cieszyc sie wypada.
Z klasterem nigdy nic nie wiadomo i jak ktos ma ksiązkowy, to przynajmniej wie, co, gdzie i kiedy.
Ja mam nadal ten dziwny epizod. O cholera, własnie przypomniałam sobie, że muszę butle wymienić!
Re: Fałszywe alarmy...
: 28 lis 2009, 21:46
autor: Mateusz
Dziwne, sporo osób na amerykańskim forum klastrowym też ma ten dziwnie długi nie systematyczny epizod właśnie w tym roku, jakaś zależność?
Re: Fałszywe alarmy...
: 28 lis 2009, 22:42
autor: Bea
Ee, nie doszukiwałabym się zalezności, bo b. wątpie, że jest.
Popatrz, jedni nadal ksiązkowo ida, drudzy odkrywaja mozliwości klastera, co by nudno nie było.
Ja juz wiem, że mało mogę na 100% powiedziec o swoim i to patrząc na jakies juz 15lat mojego kbg.
Niesamowicie się zmianiało u mnie i nadal zmienia.
Dla mnie ta choroba jest totalnie nieprzewidywalna.
Aby tylko zaskaiwała w miarę pozytywnie jak dla nas.
Re: Fałszywe alarmy...
: 29 lis 2009, 00:41
autor: Mateusz
Choroba ciekawa, bo jest sekretem do dzisiaj jak działa i dlaczego rzeczy jak tlen, tryptany, amitryptylina, red bull, halucynogeny, prednizon pomagają.
Co ciekawe gdzieś czytałem na necie przypadek żołnierza USA który doznał urazy głowy od wybuchu w Afganistanie, i gościu nagle zaczął doznawać okropnych bólów za okiem, powodujących czerwienienie oka, łzawienie, wysięk z nosa, nie pisało czy są regularne. więc hmm
Re: Fałszywe alarmy...
: 29 lis 2009, 09:20
autor: Bea
Chcialabym wiedziec, co tak naprawde mi jest, ale watpię, czy doczekam rozpracowania kbg, bo slabo badania idą.
Było napisane, czy mial kbg? Bo po urazie, to rózne rzeczy mogły się dziać i pewnie nie tylko kbg ma te charakterystyczne symptomy choc może nie w takim akurat zestawie naraz.
Re: Fałszywe alarmy...
: 29 lis 2009, 09:28
autor: nadzieja
lepsze takie sporadyczne ataki niz non stop 18 msc

aczkolwiek zawsze to drażni i niepokój się pojawia,że może jednak przerodzi się to w typowy epizod... ale widocznie klaster lubi czasem mnie poodwiedzać teskni drań
PS. Piter dzięki za priva i radę:) bardzo pocieszające i mam nadzieje,że to pogoda i obojgu nam przejdzie;)
chciałam odpisać Ci,ale masz zablokowane privy, więc jeszcze raz dziękuje

Re: Fałszywe alarmy...
: 29 lis 2009, 14:15
autor: Mateusz
Nadziejo, nie warto się martwić, lepiej mieć świadomość, że znajdziesz kombinacje medykamentów albo, że tlen będzie zabijał twoje ataki i nie zauważysz nawet zmiany z klastrami czy bez : ) wyobraź sobie jak znajdziesz ten złoty środek jaka to będzie ulga.
Re: Fałszywe alarmy...
: 29 lis 2009, 19:40
autor: nadzieja
ja juz leków nie testuje, bo testowałam ich tyle,ze bokiem mi wychodzi, wątroba itd źle to znosiły a nic nie pomagało, na mnie działa tlen to sprawdzone jest;) ale narazie się nie martwie, znowu jest ok:) jestem bardzo szczęsliwą osobą od jakiegoś czasu i oby tak dalej

życzę Wam tego również,
Re: Fałszywe alarmy...
: 29 lis 2009, 19:52
autor: Mateusz
No to tlenem traktuj bóle głowy czy te schorzenie układu nerwowego

Re: Fałszywe alarmy...
: 07 sty 2010, 19:32
autor: g-c
Zastanawiam się nad tymi „fałszywymi alarmami”. Od października mam kbg,ale w innym wydaniu,nie walnął mi raz a porządnie,tyko się czai i co kilka dni,tygodni powraca w nieco mniejszym natężeniu niż dotychczas, jednak wydłuża się jego trwanie. Skąd się to bierze? Macie podobne doświadczenia i czy wtedy sięgacie po Imigran czy inne znoszące ból?
gc
Re: Fałszywe alarmy...
: 08 sty 2010, 06:15
autor: Mateusz
Też tak mam g-c i nie potrafię powiedzieć dlaczego tak się dzieje, oprócz tego jeszcze mi skacze z prawej na lewą, nawet w ciągu jednego ataku, nagle jakby lewa zaczyna i prawa odpuszcza w tym samym czasie.
Re: Fałszywe alarmy...
: 08 sty 2010, 13:32
autor: herman
no muszę powiedzieć, że ostatnio też mam takie akcje, ze cały dzień chodzę z poziomem 2 i czekam kiedy się zacznie. nie mam doświadczenia z imigranem i nie wiem czy powinienem to brać wtedy czy nie. cena owego specyfiku skutecznie mnie odstrasza przed użyciem podczas poziomu, który mnie tylko stresuje ale da się z nim żyć i życie jeszcze jest piękne.
nie wiem czy mogę toto łączyć ale typowego klastra miewałem zanim zacząłem stosować tlen.
Re: Fałszywe alarmy...
: 20 sty 2010, 11:52
autor: januszx64
u mnie jak jest 2ka to już muszę wziąć podwójną dawkę i pomęczyć się by bestię zatrzymać . Od pierwszych objawów w 10 minut jest w skali 7, 8 nie ignoruje zatem żadnych alarmów i zapobiegawczo biorę dawkę leków
Re: Fałszywe alarmy...
: 03 lut 2010, 17:49
autor: Karo11o
herman pisze: nie wiem czy mogę toto łączyć ale typowego klastra miewałem zanim zacząłem stosować tlen.
zauważam u siebie pewne podobieństwo
Co prawda tlenu z butli dopiero zaczynam używać (wcześniej kondensator tlenu), ale właśnie jakiś taki nietypowy ten epizod.
Nie rozpędza się, raczej taki przyczajony... Ostrzega i zaraz się wycofuje.
Może to też tylko fałszywe alarmy, oby...