Mój Horton...
: 16 cze 2017, 13:22
Witam wszystkich... U mnie zaczeło sie to dawno temu.Miałem jakieś 21 lat(teraz prawie 39). środek nocy i ogromny ból głowy z prawej strony.... rzeznia na maxa... Poszedłem do lekarza i zła diagnoza... dopiero 4 lata temu Pani Neurolog ze Środy Wlkp zdiagnozowała KBG... przepisała na początek Depakine i mi pomaga. Wyobrazcie sobie tyle lat w bólu... na szczęscie było minęło... Jeden epizod pamiętam doskonale... mecz Polska Niemcy... ten który wygraliśmy 2 do 0... przeleżałem z levelem 9 w sypialni... ta choroba odebrała mi możliwość obejrzenia tego widowiska... ale cóż nie poddałem się,,,, moje triggery???? alkohol piwo pomidor truskawki czekolada orzechy światło dzwięk i kwas cytrynowy.... i tu mała ciekawostka... jestem właśnie w trakcie klastru 3 tydzien... bóle mam przecietnie 3-4 razy dziennie ale po lekach level 3 wiec da się żyć. Byłem wczoraj na koncercie w Krakowie Linkin Park... uwielbiam taką muzę... klaster światło dzwiek... myśle że bedzie bolało... a tu nic... mało tego koncert skończył sie ok 23 teraz jest prawie 14 dnia nastepnego a ja nie miałem żadnego epizodu... zabiłem ból jego własną bronią czy co??? zobaczymy... jutro w domu mała imprezka wiec wypije kilka drinków i zobaczymy czy wystąpi atak... życze wszystkim cierpiącym wytrwałości w bólach... każdy nawet najwiekszy atak w końcu przechodzi... i to uzucie gdy już nie boli jest piekne... zdrowi nie wiedzą co to jest za uczucie... pozdrowienia z Wlkp...